Kącik dla rodziców
Mały buntownik
PDF

GDY DZIECKO SIĘ BUNTUJE….

  • Zachowaj zimną krew. Jeśli zdołasz zapanować nad swoimi emocjami to już połowa sukcesu.
  • Mów spokojnym tonem. Wtedy masz większą szansę na to, że dziecko zrozumie Twoje słowa.
  • Nigdy nie szarp i nie krzycz. W ten sposób na pewno nie uspokoisz dziecka.
  • Staraj się dziecko przytrzymać. Mocno przytul je do siebie aż do momentu, kiedy osłabnie jego fizyczny opór.
  • Zaproponuj jakiś ruch. Jeśli razem poskaczecie lub potupiecie, to pomoże rozładować napięcie
  • Nie zostawiaj dziecka samego. Ono w takiej chwili bardzo Ciebie potrzebuje.
  • Bądź stanowcza i nie ustępuj. Dziecko musi wiedzieć, że złość nie jest sposobem na wyegzekwowanie zachcianki.
  • Nie karz za napad złości

 

JAK ZABRANIAĆ, BY NIE OGRANICZAĆ?

 

  • Tylko nie krzycz – nie szarp, nie zamykaj w łazience i nie zostawiaj samego
  • Gdy złość minie pociesz dziecko i wytłumacz, co jest przyczyną Twojego zakazu
  • Stawiaj wyraźne granice
  • Mobilizuj dziecko do twórczej pracy poprzez okazywanie mu uznania i chwalenie go

 

 

TEGO NIGDY NIE RÓB!

 

1.     Nie traktuj dziecka jako swojej własności. Nie zakładaj, że lepiej wiesz, co ono czuje: czy jest głodne, czy ma się ochotę bawić z koleżanką

2.     Nie próbuj go do niczego zmuszać. Takie postępowanie obróci się przeciwko Tobie i dziecku.

3.     Nie szantażuj miłością. Nigdy nie mów: jak będziesz niegrzeczny, to przestane Cię kochać. Dziecko czuje się wówczas zagrożone.

4.     Nie zawstydzaj. W ten sposób wpoisz dziecku przekonanie, że nie panuje nad samym sobą i sytuacja.

5.     Nie decyduj o wszystkim za dziecko. Nawet dwulatek może decydować, jaką bluzeczkę założy.

 
Inne w domu inne w przedszkolu
PDF


Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej.

Rodzice i nauczycielka mogą odnieść wtedy wrażenie, że rozmawiają o dwóch zupełnie innych osobach; okazuje się bowiem, że dziecko ciche i spokojne
w domu – w przedszkolu za żadne skarby nie chce podporządkować się grupowym zasadom. Bez przerwy protestuje albo zaczepia inne dzieci. Można sobie wyobrazić zdziwienie mamy, gdy słyszy od nauczycielki, że to właśnie jej grzeczne w domu dziecko – „rozkłada pracę w grupie”. Bywa też odwrotnie; mama nie może się nadziwić, że jej dziecko słucha pani, grzecznie się bawi, chętnie pomaga pani i innym dzieciom, sprząta po sobie zabawki! W domu natomiast „ nie ma na niego sposobu”, zazwyczaj ma odmienne zdanie niż rodzice, rzadko ma ochotę na wykonywanie prac porządkowych ze swoimi zabawkami.

 

Zarówno rodzice jak i nauczycielka często interpretują taką różnicę w zachowaniu dziecka jako wynik nieodpowiedniego postępowania tej drugiej strony. Rodzice zapewne z oburzeniem podejrzewają wymuszanie posłuchu za pomocą lęku, a wychowawczyni podejrzewa rodziców o nadmierne rozpieszczanie i wyręczanie dziecka w domu.

 

Teoretycy wychowania wzywają tu do ujednolicenia wymagań wobec dziecka adekwatnie do jego wieku, przez wszystkich, którzy się nim zajmują. W wielu kwestiach zasadę tę trudno podważyć. Z pewnością widok babci, która mimo bólu w krzyżu schyla się do stóp wnusia, choć on już od kilku lat radzi sobie
z wiązaniem butów (gdy musi), nie jest widokiem budującym. Ale cóż - już takie wyjątkowe i kochane są te nasze babcie, którym ciągle się wydaje, że wnusio jest nadal rocznym maleństwem.

 

Nasz zdrowy rozsądek potrafi jednak wyjaśnić tę sytuację. Przecież mama, czy babcia pełnią inną rolę w życiu dziecka niż pani z przedszkola. Także i sytuacja w domu jest inna niż w przedszkolu. Tylko pozornie słuszne wydaje się, by oczekiwać od dziecka tego samego w obu sytuacjach. Nawet człowiek dorosły wymaga od siebie sprostania pewnym regułom w pracy, a zwalnia się z nich
w domu. Każdemu z nas potrzeba sytuacji, w której możemy się sprawdzić, ale pod warunkiem, że w innych warunkach będziemy mogli mniej się starać
i trochę rozluźnić, a nawet popełnić jakiś błąd. Nawet dwulatek potrafi się nauczyć, że co innego wolno przy mamie, co innego przy babci.

 

Podporządkowanie się poleceniom wychowawczyni, normom grupy czy powstrzymywanie się od kapryszenia wymaga od dziecka już pewnej dojrzałości.

 

Niektóre z hałaśliwych, przekornych przedszkolaków to dzieci, które walczą
w ten sposób o swoją indywidualność. Pragną one za wszelką cenę, nawet cenę kary, odróżnić się od pozostałych dzieci. Czują się zaniepokojone tym, że wszystkie zabawki w sali są wspólne. Jest to dla nich ogromny chaos, jeśli świata nie da się uporządkować na rzeczy „moje” i „nie moje”. Ich dramat polega na tym, że wolą być nie lubiane i karane niż traktowane jak wszystkie inne dzieci w grupie. Przeżywają bowiem wtedy niepokój, że są niezauważane, nieważne, niemal nie istnieją. Wydaje im się, że w grupie zatraca się ich indywidualność, odrębność. Takiemu dziecku można pomóc, pozwalając możliwie najczęściej decydować po swojemu. Na przykład pozwólmy mu samodzielnie wybrać ubranko do przedszkola, sok na półce w sklepie, książkę, której chciałoby posłuchać na dobranoc. Dużą rolę może tu odegrać włącznie dzieci do „prac kulinarnych” lub plastycznych. Jest to okazja, aby dziecko wykazało swój temperament, pomysłowość. Nabiera też pewności, że nie wszystko zależy od dorosłych. Po jakimś czasie dziecko poczuje się pewniej
i zacznie szukać naturalnej przyjemności w przynależeniu do grupy innych dzieci. Chłopiec będzie chciał z innymi kolegami budować z klocków, a dziewczynka wspólnie z innymi będzie bawiła się w dom.

 

Bywa też odwrotnie, że dziecko w domu wobec rodzeństwa agresywnie walczy o swoją indywidualność, natomiast w przedszkolu jest spokojne, wyciszone, opanowane – wręcz grzeczne.

 

Część dzieci, zupełnie jak dorośli w pracy, znajduje w przedszkolu jakąś odskocznię od domowych napięć. Dziecko przecież przeżywa dużo bardziej, np. napięcie między rodzicami lub chorobę kogoś najbliższego. To tylko nam dorosłym wydaje się, że dziecko jest małe i „ono tego nie rozumie”, tymczasem dziecko jest doskonałym obserwatorem i rozumie więcej niż myślimy. A że czasem dziecko nie umie wytłumaczyć co dookoła jest „nie tak”, jego lęk wzrasta, odczuwa ono jakieś zagrożenie.

 

Jest więc dużo powodów, dla których zachowanie dziecka w domu może być zgoła różne niż w przedszkolu. Jeżeli różnica w zachowaniu jest rażąca może być to sygnał czegoś niepokojącego. Dziecko wysyła nam informację, że
w którymś z tych miejsc jest mu zbyt trudno. Takim trudnym miejscem może też być dom.

 

Pamiętajmy jednak o tym, aby dać dziecku możliwość odreagowania, odpoczynku. W domu niech odpocznie od przedszkola i odwrotnie. Oczywiście jeśli dziecko takiego odreagowania wymaga. Przecież my dorośli też wymagamy odpoczynku po pracy w zaciszu domowym, a praca pozwala nam zapomnieć o domowych kłopotach. Podobnie jest z dziećmi.

 

Jeśli nie popadamy w skrajność, mając w domu nieco inne wymagania niż
w przedszkolu, uczymy dziecko elastyczności i adekwatnego odróżniania wymogów sytuacji.

 

 
Dekalog
PDF

DEKALOG  DLA  RODZICÓW  I  WYCHOWAWCÓW

  • Nie upokarzaj dziecka: bo ono, tak jak Ty, ma silne poczucie własnej godności.

  • Staraj się nie stosować takich metod, których sam w dzieciństwie nie akceptowałeś.

  • Pozwalaj dziecku dokonywać wyboru w miarę możliwości jak najczęściej.

  • Jeżeli zachowałeś się wobec dziecka niewłaściwie, przeproś je i wytłumacz się. Nie bój się utraty autorytetu, dziecko i tak wie kiedy popełniasz błędy.

  • Nigdy nie mów źle o dziecku, w szczególności w obecności  innych osób.

  • Nie mów "zrobisz to, bo ja tak chcę" - jeżeli musisz czegoś zabronić, zawsze to uzasadnij.

  • Jeśli wydajesz polecenia dziecku, staraj się nie stać nad nim i mówić  "z  góry swego autorytetu".

  • Nie musisz być za wszelką cenę konsekwentny. I nie musisz być w zgodzie z innym dorosłym przeciwko dziecku, jeżeli wiesz, że on nie miał racji.

  • Gdy nie wiesz,  jak postąpić, pomyśl, jak Ty poczułbyś się, będąc dzieckiem .

  • Staraj się być czasem adwokatem własnego dziecka .

 

 

Na podstawie: E. CYZ :Dziecko i jego prawa, (1992)

 
Apel Twojego Dziecka
PDF

1. Nie psuj mnie, dając mi wszystko, o co Cię poproszę.

Niektórymi prośbami jedynie wystawiam Cię na próbę.

2. Nie obawiaj się postępować wobec mnie twardo i zdecydowanie. Ja to wolę, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa.

3. Nie pozwól mi ukształtować złych nawyków. Ufam, że Ty mi pomożesz wykryć je w zarodku.

4. Nie rób tak, abym czuł się mniejszy niż jestem. To jedynie sprawia, że postępuję głupio, aby wydawać się dużym.

5. Nie karć mnie w obecności innych. Najbardziej mi pomaga, gdy mówisz do mnie spokojnie i dyskretnie.

6. Nie ochraniaj mnie przed konsekwencjami. Potrzebne mi są również doświadczenia bolesne.

7. Nie rób tak, abym swoje pomyłki uważał za grzechy. To zaburza moje poczucie wartości.

8. Nie przejmuj się zbytnio, gdy mówię: „Ja cię nienawidzę”. To nie Ciebie nienawidzę, ale Twojej władzy, która mnie niszczy.

9. Nie przejmuj się zbytnio moimi małymi dolegliwościami. One jednak przyciągają Twoją uwagę, której potrzebuję.

10. Nie gderaj. Jeżeli będziesz tak robił, to będę się bronił przez udawanie głuchego.

11. Nie dawaj mi pochopnych obietnic, bo czuję się bardzo zawiedziony, gdy ich później nie dotrzymujesz.

12. Nie zapominaj, że nie potrafię wyrazić siebie tak dobrze, jakbym chciał. Dlatego też niekiedy mijam się z prawdą.

13. Nie przesadzaj co do mojej uczciwości. To mnie krępuje i doprowadza do kłamania.

14. Nie zmieniaj swych zasad postępowania ze względu na układy. To wywołuje we mnie zamęt i utratę wiary w Ciebie.

15. Nie zbywaj mnie, gdy stawiam Ci pytania. W przeciwnym wypadku zobaczysz, że przestanę Cię pytać, a informacji poszukam gdzie indziej.

16. Nie mów mi, że mój strach i obawy są głupie. One są bardzo realne.

17. Nigdy nawet nie sugeruj, że Ty jesteś doskonały i nieomylny. Przeżywam bowiem zbyt wielki wstrząs, gdy widzę, że nie jesteś taki.

18. Nigdy nawet nie myśl, że usprawiedliwianie się przede mną jest poniżej Twojej godności. Uczciwe usprawiedliwianie się wzbudza we mnie nadzwyczajną serdeczność ku Tobie.

19. Nie zapominaj, że lubię eksperymentować. Nie zabraniaj mi eksperymentować, gdyż bez tego nie mogę się rozwijać.

20. Nie zapominaj, jak szybko rosnę. Jest Ci zapewne trudno dotrzymać mi kroku, ale – proszę Cię – postaraj się mnie zrozumieć.



Tekst apelu ukazał się w USA w 1985 roku. W Polsce został wydany przez Katedrę Psychologii Rozwojowej KUL.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 następna > ostatnia >>
Strona 2 z 2